Przewlekłe zapalenie trzustki - FORUM

Forum stworzone dla osób zmagających się z ostrym i przewlekłym zapaleniem trzustki. Jest to nasze miejsce w sieci, gdzie możemy wymieniać się doświadczeniami, dowiedzieć czegoś o PZT i OZT lub po prostu porozmawiać o swoich problemach.

Nie jesteś zalogowany na forum.

#1 2018-08-05 07:21:08

Wojtek_93
Użytkownik
Dołączył: 2018-08-05
Liczba postów: 3
MacintoshSafari 604.1

Moja niezdiagnozowana trzustka

Witam, wkoncu trafiłem na świetne źródło informacji na temat tej okropnej choroby. Chcialbym się z wami podzielić moja historia.
Mam 25lat, zawsze byłem zdrowy, aktywny fizycznie, do momentu feralnego zdarzenia z sierpnia 2016r, czyli 2 lata temu temu.

Sierpień 2016r - Miałem wypadek grając w piłkę nożna. Chciałem strzelić bramkę przewrotka, niestety złe Złożyłem się do strzału i upadłem z wysokości 1,5m na kark i na plecy. Długo leżałem na ziemi, mroczki przed oczami, niesamowity ból pleców oraz również narządów, które się „odbiły” przy takim wstrząsie. Wstałem z ziemi po 15min. Nie pojechałem na pogotowie bo zawsze uważałem ze takie kontuzje trzeba porozciągać, co tez zrobiłem. Następnego dnia udałem się do lek rodzinnego kory zalecił wykonać rtg tylko odcinka szyjnego. Wyszło, ze mam lekka rotacje 3 kręgów szyjnych. Miesiac w kołnierzu i wszystko wróciło do normy.

We wrześniu 2016 przeszedłem również ogromny stres w związku z utrata bliskiej osoby. Od tego momentu stałem się bardzo nerwowy oraz zestresowany, co zaczęło się przekładać na życie prywatne jak i prace.

I tutaj zaczyna się moja tułaczka po szpitalach...
Październik 2016r - Trafiłem do szpitala z ostrym bólem pod prawym żebrem. Lekarz podejrzewał kamienie w woreczku żółciowym. Po wykonaniu badania krwi oraz USG nic nie stwierdzono. Dano mi leki przeciwbólowe i wypisano do domu.
Ból minął.

Miałem pol roku spokoju...
Kwiecień 2017 - wybrałem się z kolega na całodniowa wędrówkę po górach. Zjadłem rano jajecznicę w schronisku i poczułem się niedobrze. Do końca dnia nie miałem ochoty na nic do jedzenia. Wieczorem wróciłem do domu, zasnąłem. Wstałem dnia następnego rano z bólem brzucha i nudnościami. Ruszyłem do toalety. Wymiotowałem,
Po 4-5 razie nie miałem już czym wymiotować i zacząłem wyrzucać z siebie taka żółć gorzka oraz CZERWONA KRWIĄ co mnie totalnie zbiło z nóg. Nie wiedziałem co jest grane. Pojechałem do szpitala, zrobiono pełna morfologię, prześwietlenie jamy brzusznej, podano kroplówkę i wypisano do domu z zaleceniem wykonania gastroskopii. W wynikach ze szpitala było wszystko wzorowe z wyjątkiem delikatnie podwyższonego RBC, który informuje o toczącym się stanie zapalnym.
Kilkudniowa dieta i wszystko wróciło do normy.

Gastroskopię wykonałem 1,5miesiaca później. Wykazała nieszczelny przełyk, zaczerwieniona delikatnie dwunastnicę oraz żołądek. Z badania histopatologicznego wyszła metaplazja jelitowa +, helicopytolii bacter -, komórki zapalne jednojądrowy ++.  Utkania nowotworowego nie stwierdzono.
Z wynikami udałem się do bardzo dobrego gastrologa, który stwierdził refluks, wiec zaczął mnie leczyć  polprazolem, i zalecił dietę 5 posiłkowa, nie obfita a częsta. Trzymałem się tej diety.

Sierpień 2017 - nie pijam często alkoholu, jedynie jak się spotkam ze znajomymi raz, czy dwa razy w miesiącu to wypijemy flaszkę. Tak było i tym razem. Pojechałem do kolegi na grilla gdzie tłusto pojedliśmy i napilismy się alkoholu. Piłem czysta vodke z jakaś ostra przyprawa. Następnego dnia wymioty również z krwią ale już nie tak obfita jak w kwietniu. Czułem jedynie posmak krwi. Tym razem po raz pierwszy poczułem dolegliwości bólowe pod lewym żebrem. Dostałem takiego bólu brzucha jakiego jeszcze nigdy nie mialem, zwijałem się z bólu na ziemi. Żona zabrała mnie do szpitala. Wchodząc do szpitala poczułem się lepiej, znowu badania krwi pełna morfologicznie nie wykazała, rtg jamy brzusznej tez nic. Wzmocniono kroplówka i do domu.
Następnego dnia poszedłem do pracy, zabrałem sucharki i znowu powtórka. 5min  Po zjedzeniu jednego suchara ogromny ból brzucha ciężki do zlokalizowania, znowu zwijałem się z bólu. Nie pojechałem nigdzie. Ból minął po dwóch dniach.

Odwiedziłem prywatnie gastrologa i opowiedziałem co mi się przytrafiło. Przepisał znowu polprazolem i kazał brac przez miesiac tabletki. Jak kazał tak zrobiłem.
Od tego momentu zacząłem szukać informacji na temat moich dolegliwości. Trafilem m in na to forum. Im bardziej się wczytywałem w problemy z trzustka tym bardziej ja odczuwałem po zjedzeniu czego czego nie powinnienem (tłusty karczek, boczek z grilla). Picie alkoholu ograniczyłem do jednego dobrego piwa na 2 tygodnie.

Styczeń 2018 - pojechałem w odwiedziny do rodziny, gdzie moj wujek mnie przełamał i napilem się trochę vodki i pojadłem chipsów, paluszków, ciast. Wszystko było Ok do następnego dnia. Pobolewania pod lewym żebrem, ostry, chwilowy ból brzucha, ścinającym z nóg. Pojechałem na pogotowie. Badania, krew, mocz wszystko w porządku. Podano kroplówkę na wzmocnienie. Wypisali do domu z zakazem picia alkoholu. Pojechałem do lek rodzinnego, który dał skierowanie na zbadanie trzustki i wątroby. Następnego dnia po tych bólach zrobiłem badanie krwi na łopatę, amylazy, próby wątrobowe i trzustkowe. Wszystko wyszło idealnie. Pojechałem tego samego dnia na USG typowo pod katem trzustki. Byłem dobrze przygotowany. Lekarz wykonujący badanie powiedział, ze wszystko wyglada wzorowo. Wrocilem z wynikami do lekarza rodzinnego, który przepisał leki na zespół jelita drażliwego i powiedział abym unikał stresu.

Kwiecień 2018 - znowu ból, nie ostry, raczej pobolewanie, typowo pod lewym żebrem, ból kręgosłupa, odcinka lędźwiowego. Korzystając z chwili, ze mnie boli zrobiłem badanie krwi na trzustkę i wątrobę, usg. Wynik taki sam jak poprzednio. Wszystko idealne. Po kilku dniach ból minął.
Zacząłem się zastanawiam, a co jeśli to wszystko jest od kręgosłupa ?

Lipiec 2018 - po dwóch latach przerwy wrocilem na boisko. Pobiegałem i zmęczony wrocilem do domu. Tego samego wieczora zaczął mnie masakrycznie bolec kręgosłup i automatycznie pod lewym żebrem, do tego mocny ucisk w lewym boku. Następnego dnia zrobiłem usg, które wyszło oczywiscie bardzo dobrze. Zapisałem się do kręgarza, takiego co ludzie z całej polski przyjeżdzają żeby ich nastawił bo jest rzeczywiście bardzo dobrym specjalista. Po wstępnym badaniu mówi, ze mamy 15 kręgów do nastawienia. Aż mi oczy wyszły. Do takiego stanu doprowadzić kręgosłup. Zanim mu powiedziałem o moich bólach, to on podczas badania każdego kręgu mówił jaki gdzie jest jaki nacisk i za co odpowiada. I rzeczywiście krąg odpowiedzialny za bóle w okolicach trzustki miał największy nacisk.

Jestem tydzień po nastawieni a od tygodnia boli mnie cały kręgosłup, ewidentnie na wysokości trzustki po lewej stronie od kręgosłupa, promieniujący do lewej łopatki, do tego pobolewanie pod lewym żebrem. W piatek za tydzień idę na rezonans całego kręgosłupa. Już nie mam siły chodzić po lekarzach. Mam 25 lat i zamiast cieszyć się życiem to ciagle jestem obolały i słaby. Boje się ze jak cos zjem to znowu dolegliwości powrócą. Boje się, ze mam chora trzustkę i nikt nie może mi pomoc. Każdy zlewa temat bo jak to trzustka w tym wieku ? Ale już ten ciągły ból pod lewym żebrem mnie dobija... teraz do tego doszły plecy.
Co myślicie?

Offline

#2 2018-08-06 22:54:00

czesiek
Użytkownik
Dołączył: 2017-02-23
Liczba postów: 208
MacintoshSafari 605.1.15

Odp: Moja niezdiagnozowana trzustka

Kolego piszesz cały czas o bólu, a czy masz jakieś dolegliwości gastryczne wzdęcia, słabe stolce itp. Gdzie pod żebrem cię boli na dole na górze, czy tak bliżej mostka czy na wysokości serca?? Czy leki dają jakieś rezultaty?? Robiłeś badania kału na trawienie. Jakaś dieta pomaga?? Próbowałeś głodówki?? Forum trochę ucichło nad czym ubolewam, ale liczę, że jeszcze sie ludziska popojawiają.

Na moim przykładzie mnie bolał kręgosłup na na wysokości lewej łopatki na długo przez bólami brzucha, ale wszystko bagatelizowałem. Teraz mam słabe trawienie, lekkie pobolewanie w brzuchu po lewej stronie i nic więcej. Kręgosłup odpuścił... i bądź tu mądry....

Offline

#3 2018-08-07 09:08:47

Wojtek_93
Użytkownik
Dołączył: 2018-08-05
Liczba postów: 3
MacintoshSafari 604.1

Odp: Moja niezdiagnozowana trzustka

Jeśli chodzi o bóle to nigdy mnie nie boli wszystko naraz. Zawsze albo kręgosłup albo brzuch.
Kręgosłup boli w jednym konkretnym miejscu w odcinku lędźwiowym po lewej stronie na wysokości mostka i często promieniuje do lewej łopatki. Natomiast jeśli chodzi o brzuch to ból jest stały, nie mocny, pod lewym żebrem i nie ma zależności w którym dokładnie miejscu jest zlokalizowany, bo raz boli w dołku między żebrami, raz pod lewym 3cm od środka brzucha, a innym razem całkowicie w lewym boku mnie uciska i tak jakby rozpycha.
Oczywiscie wzdęcia mam cały czas. Stolec normalny, aczkolwiek podczas ostatniego napadu bólu zauważyłem duzo niestrawionego jedzenia tzn pestki arbuza, siemię lniane, nasiona chia. Staram się trzymać dietę lekkostrawna ale nic to nie pomaga. W piatek wkoncu mam wizytę u gastrologa, który zdiagnozował refluks na podstawie wyniku z gastroskopii w którym wyszło, ze mam nieszczelny przełyk. Ale poki się nie objadać to nic nie piecze. Problemy mam ewidentnie z lewym bokiem pod żebrami oraz dołkiem miedzyzebrami.
Zauważyłem, ze objawy się nasilają podczas stresu, jak ktoś mnie wyprowadzi z równowagi i się bardzo zdenerwuje to mam pewne bóle następnego dnia.
Może uda się reaktywować to forum. Mam taka nadzieje, bo sporo  cennych informacji można tu znalezc


//edit
Leki w postaci controloc i polprazol nie dają rezultatu, a jeśli nawet to nie widoczny.

Ostatnio edytowany przez Wojtek_93 (2018-08-07 09:11:05)

Offline

#4 2018-08-07 15:02:03

czesiek
Użytkownik
Dołączył: 2017-02-23
Liczba postów: 208
MacintoshSafari 605.1.15

Odp: Moja niezdiagnozowana trzustka

No to mamy podobnie. Ogólnie słabo z takim zdrowiem, ale ja już sie nie umartwiam. Dopóki nie jest gorzej to nie panikuje. Tobie też tak radze, poukładaj sobie to w głowie i bedzie ok. Najgorsze jest to że leczenie schorzeń jelitowych(pisze tak, bo nie wiadomo czy to trzucha, może jakiś inny odcinek) jest cieżki do zdiagnozowania.

Jak leżysz na brzuchu to czujesz lewy bok?? Jakby była tam jakaś kulka??

Ostatnio edytowany przez czesiek (2018-08-07 15:02:40)

Offline

#5 2018-08-07 16:07:52

Wojtek_93
Użytkownik
Dołączył: 2018-08-05
Liczba postów: 3
MacintoshSafari 604.1

Odp: Moja niezdiagnozowana trzustka

Najchętniej zasypiam na brzuchu, ale wiem ze to nie jest dobra pozycja do spania, wiec staram się zasypiać na plecach, lub na lewym boku. Kiedy położę się na plecach to ból ustaje. Na lewym boku czasami da o sobie delikatnie znać.
Zdecydowanie najbardziej boli w pozycji siedzącej oraz stojącej.

Na wizycie u gastrologa zasugeruje wykonanie tk trzustki.
Wiem, wiem, wszyscy mówią, żeby ograniczyć stres, nie myśleć, ale to nie jest tak łatwo, kiedy cały czas się odczuwa ból.
Może rzeczywiście problem z jelitami...
Szkoda, ze nie jest to takie łatwe do zdiagnozowania...

Offline

Użytkowników czytających ten temat: 0, gości: 1
[Bot] CCBot

Stopka

Forum oparte na FluxBB

Darmowe Forum
chacharypylife - tauron - ochrona1920 - flota-uni-nerdow - krpg