Przewlekłe zapalenie trzustki - FORUM

Forum stworzone dla osób zmagających się z ostrym i przewlekłym zapaleniem trzustki. Jest to nasze miejsce w sieci, gdzie możemy wymieniać się doświadczeniami, dowiedzieć czegoś o PZT i OZT lub po prostu porozmawiać o swoich problemach.

Nie jesteś zalogowany na forum.

#1 2018-06-27 16:40:01

Teo
Użytkownik
Dołączył: 2018-06-27
Liczba postów: 3
Windows 7Chrome 67.0.3396.87

Historia Teo

Witam wszystkich serdecznie.
Moja historia zaczęła się dawno temu, bo 17 lat temu. Pierwszy epizod zapalenia trzustki wystąpił w wieku 9 lat. Do dziś pamiętam ten ból. Przyjęli mnie do szpitala i przez kilka dni nie potrafili zdiagnozować co boli. W końcu padła decyzja, że przewożą mnie do szpitala wojewódzkiego. Tam po kilku godzinach pada diagnoza: OZT. Szok dla rodziców i lekarzy. Skąd u takiego małego dziecka takie coś. Wdrożyli leczenia stan zdrowia się poprawił i wypuścili do domu. Po około miesiącu ponownie OZT. Wizyta w szpitalu, leczenia, poprawa stanu, wypis do domu. Po kolejnych kilku miesiącach ponownie OZT pomimo trzymania diety. Lekarze zaczęli się zastanawiać co się może dziać i skierowali mnie na rezonans magnetyczny. W rezonansie niewiele wtedy wyszło. Przeszłam pod opiekę szpitala w Katowicach. Tam też pada pierwsza diagnoza: podejrzenie mukowiscydozy. Kolejny szok po zapoznaniu się co to za choroba. Przyjmowałam Kreon i sytuacja była w miarę stabilna. Przez 4 lata zapalenia się zdarzały ale były już "tylko" 2-3 w roku.
Nastał początek roku 2005. Przeszłam świnkę. Po śwince od razu dostałam zapalenia, które nie chciało już puścić czy jadłam czy nie jadłam ciągle bolało. Lekarz załatwił mi miejsce w szpitalu w Rabce Zdrój aby w końcu potwierdzić bądź wykluczyć mukowiscydozę. Spędziłam tam tydzień. Po wielu badaniach mukowiscydoza została w 100% wykluczona. 2 dni przed wyjściem nawrót dolegliwości bólowych. Bolało bardzo, wtedy też pierwszy raz dostałam morfinę. Decyzja lekarza natychmiastowa. Skontaktował się z CZD i zostałam tam przetransportowana karetką.
W CZD lekarze byli w szoku, że tak późno do niech trafiłam po tylu incydentach OZT. Przeszłam szereg badań. Pada diagnoza: Trzustka dwudzielna w obrębie ogona. Przygotujemy do operacji resekcji ogona trzustki. 01.04.2005r. Przeprowadzono operację. Usunięto ogon trzustki i zespolono trzon z pętlą jelitową metodą DuVALA. Lekarz po operacji powiedział mojej mamie, że moja trzustka była twarda jak drzewo, organ był wyniszczony po tylu zapaleniach. Po zabiegu czułam się dobrze. Po 2 tygodniach zaczęłam przyjmować pokarmy, pierwsze dni było OK, jednak z upływem czasu i rozszerzaniem diety dolegliwości bólowe nawróciły. Wykonano ERCP w którym stwierdzono zwężenie przewodów trzustkowych. Założono wtedy też stent do przewodu trzustkowego i to pomogło. Przez około 5 lat nie miałam żadnych dolegliwości bólowych.
Po tym okresie, znów pojawił się incydent OZT. Tak minęło kolejnych kilka lat na przestrzeni których mój stan określiłabym jako dobry. Zdarzały się bóle ale nie wymagały one hospitalizacji.
Pod koniec 2015 roku był nawrót dolegliwości. Na przestrzeni 3 tygodni 2 razy leżałam w szpitalu z OZT. Skontaktowałam się z profesorem Lampe. Przyjął mnie na oddział. Padła decyzja aby operacyjnie poszerzyć przewody trzustkowe. Byłam przerażona. Zabieg miał się odbyć w sierpniu 2016 r. Ściągnęli mnie z bloku operacyjnego, ponieważ anestezjolog stwierdził anginę. Nowego terminu nie ustalano, ponieważ dobrze się czułam. Do dnia dzisiejszego sytuacja wygląda tak średni co 4-5 tygodni odczuwam charakterystyczne kłucie. Nie ukrywam nie trzymam jakoś szczególnie diety. Dolegliwości nie są bardzo nasilone. Wagę mam w normie. Natomiast psychicznie się już sypie, mam już dosyć tego kłucia. Dziś znowu się pojawiło. Męczy mnie takie życie. Często sobie zadaje pytanie "dlaczego ja? Boże dlaczego ja się muszę tak męczyć?" Jestem tym wszystkim już załamana.

Ostatnio edytowany przez Teo (2018-06-27 16:40:54)

Offline

#2 2018-06-29 18:08:52

Aknel
Użytkownik
Dołączył: 2018-06-29
Liczba postów: 1
AndroidChrome 61.0.3163.98

Odp: Historia Teo

Nie zadawaj takich pytań.bo to nic nie da.Pomyśl,że może inni mają gorzej i chorują na
nowotwór.Ja z PZT męczę się już 15 lat i jestem po ciężkiej operacji głowy trzustki.Bywa czasem ciężko,ale staram się cieszyć z każdego dnia bo żyje a inni takiej szansy nie dostali np.Ania Przybylska
Więc głowa do góry bo jutro też zaświeci słonko.

Offline

Użytkowników czytających ten temat: 0, gości: 1
[Bot] CCBot

Stopka

Forum oparte na FluxBB

Darmowe Forum
zrzutkamario - kp - adekoland - ochrona1920 - chacharypylife